W kategorii „O Boga” brat Marek Durski ze wspólnoty w Taizé, w kategorii „Za prawo i chleb” Fundacja im. doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ z Konina, w kategorii „Za Wolność” polski dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut. To tegoroczni laureaci piątej już edycji Nagrody Stukot’56 – odgłosy Czerwca. Patronat Honorowy nad nagrodą i Galą sprawują żyjący ciągle wśród nas Bohaterowie Czerwca 1956.
Gala STUKOT’56, zorganizowana przez Muzeum Powstania Poznańskiego Czerwiec 1956 w Poznaniu, we współpracy z Grupą MTP oraz Wielkopolskim Muzeum Niepodległości, odbyła się już po raz piąty 25 czerwca w Iglicy MTP. Wśród wielu znamienitych gości, także dotychczasowych laureatów nagrody, byli ci najważniejsi, prawdziwi Bohaterowie, uczestnicy i świadkowie wydarzeń sprzed 70 lat. Nagroda Stukot’56, która przybrała symboliczny kształt statuetki w kształcie robotniczego drewniaka – okuloka, ma na celu upamiętnić bohaterów Powstania Poznańskiego Czerwiec 1956, uczestników pierwszego zrywu wolności przeciwko komunistycznemu totalitaryzmowi. Laureaci nagrody są „stukotem dla współczesnych”. Swoimi dokonaniami, świadcząc o wartościach Poznańskiego Czerwca 1956 roku, urzeczywistniają je w naszych czasach. Te wartości znalazły swój wyraz w hasłach wypisanych na pomniku Poznańskiego Czerwca 1956, który sam stał się miejscem symbolicznym. Hasła te to:
„O Boga, za wolność, prawo i chleb” i to właśnie one ze względu na swoją doniosłość i uniwersalność, są osobnymi kategoriami, w których już od pięciu lat nagroda jest przyznawana.
Nazwa nagrody Stukot’56 to nawiązanie do charakterystycznego stukotu okuloków o bruk, który towarzyszył tłumowi robotników poznańskich fabryk i zakładów pracy, którzy w milczeniu maszerowali do centrum Poznania. Przejmujący stukot tysięcy okuloków jest obecny we wspomnieniach wielu bohaterów oraz świadków tamtych wydarzeń. Autorem statuetki jest poznański rzeźbiarz Roman Kosmala.
– Z roku na rok ranga i społeczny rezonans tej nagrody rośnie, z roku na rok poprzeczka już od pierwszej edycji zawieszona bardzo wysoko idzie jednak wciąż do góry. Mamy szczególny rok – 70. rocznicę Czarnego Czwartku i piątą Galę Nagrody Stukot. Tym bardziej cieszę się, że wyróżniliśmy absolutnie wyjątkowych laureatów, jeden z nich w kategorii wolność uzyskał bezdyskusyjne, stuprocentowe poparcie wszystkich członków kapituły. Każdy z naszych laureatów swoim pięknym życiem, ofiarnością, odwagą cywilną, nieugiętością i konsekwencją w działaniu składa hołd Bohaterom Czerwca’56. A my w ten symboliczny sposób, nagradzając także symboliczną statuetką, nagradzamy i doceniamy, aby pędzącemu czasami nie wiadomo dokąd i gdzie światu pokazać, że są ludzie, dla których te uniwersalne wartości jak wolność, godność, prawo, chleb, tolerancja religijna są wciąż ważne i warte pielęgnowania – powiedział Przemysław Terlecki, przewodniczący Kapituły nagrody.
Prezes Grupy MTP Robert Wielicki przywołał historię ikonicznego zdjęcia, na którym uwieczniono protestujących Poznaniaków z zakrwawioną biało-czerwoną flagą, które obiegło cały świat, a zostało wykonane właśnie w tym miejscu na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Podkreślił, że historia Targów nierozerwalnie łączy się z historią Czerwca ’56. „Tegoroczna decyzja kapituły była bardzo trudna. Wszyscy nominowani są dla nas dowodem na to, że bohaterowie są wśród nas”.
Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Wojciech Jankowiak, przypomniał, że uczestniczy w Gali Nagrody Stukot 56’ po raz piąty i co roku ceni laureatów, dzisiejszych bohaterów. Podkreślił, że mimo że wydawałoby się, że o Czerwcu 1956 roku powiedziano wszystko, co roku myśli o robotnikach, którzy wykazali się niezwykłą odwagą, „Mieli pełną świadomość, że władza nie puści płazem tego buntu, a jednak determinacja była tak duża, że mimo wszystko wyszli na ulicę”.
Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak, wyraził wdzięczność, że w okolicy 70 rocznicy możemy spotykać się i upamiętniać pierwsze powstanie, które doprowadziło nas do wolności i demokracji. „W latach 50’ trzeba było mieć odwagę, a my dzisiaj musimy pielęgnować pamięć o tych wydarzeniach, by zachować je dla przyszłych pokoleń”.
Dyrektor Gabinetu Wojewody – Piotr Pałczyński w imieniu Wicewowody Karoliny Fabiś-Szulc, podkreślił, że wartością Nagrody STUKOT’56, jest to, że udowadnia że hasła wyryte na pomniku to moralne drogowskazy dla kolejnych pokoleń. Wartości o które upomnieli się robotnicy nadal są aktualne. „Laureaci Nagrody STUKOT’56 udowadniają, że wartości nie żyją na pomnikach, ale w ludziach, którzy wcielają te wartości w życie”.
Biskup pomocniczy Archidiecezji Poznańskiej Zdzisław Fortuniak: „Nie ma większej potęgi jak sumienie człowieka. Chrześcijański system wartości wraz z przykazaniami, zwłaszcza najważniejszym – miłości, pozwolił ocalić godność człowieka. Dlatego na poznańskim bruku rozległ się stukot okuloków”.
„Najistotniejszą kwestią siedemdziesiąt lat temu było upomnienie się o godność człowieka. Różnica pomiędzy wtedy a dzisiaj sprowadza się do tego, że dzisiaj mówimy o trosce o godność człowieka, bo właśnie godność jest najważniejsza” podkreślił Przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange, który na co dzień dba o prawa pracowników, których odmówiono w Czerwcu 1956 roku poznańskim robotnikom.
Wśród laureatów z minionych lat są m.in. Fundacja Redemptoris Missio, Orszak Trzech Króli, ś.p. mjr Zenon Wechmann, pielęgniarka Cerwca’56 Aleksandra Banasiak, piekarz i społecznik Jacek Polewski, Hospicjum Palium, Siewcy Lednicy, była premier Hanna Suchocka, Stowarzyszenie Zupa na Głównym.
Wyboru laureatów dokonuje w głosowaniu Kapitała Nagrody spośród przesłanych zgłoszeń oraz zgłoszonych własnych kandydatów.
Organizatorem tegorocznej Gali Nagrody Stukot’56 – odgłosy Czerwca jest Muzeum Powstania Poznańskiego Czerwiec 1956 w Poznaniu przy współpracy z Grupą MTP oraz Wielkopolskim Muzeum Niepodległości. Partnerem wydarzenia jest poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Wsparcia instytucjonalnego i finansowego udzielił Samorząd Województwa Wielkopolskiego oraz Miasto Poznań. Galę uświetnił recital Łukasza Groszewskiego i Sebastiana Nawrota, którzy wykonali kultowe piosenki z repertuaru Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego.
Tegorocznymi laureatami nagrody Stukot’56 – odgłosy Czerwca zostali:
– w kategorii O BOGA: brat Marek Durski z Międzynarodowej wspólnoty ekumenicznej w Taizé
– W czerwcu 1956 roku miałem 7 lat. Pamiętam ludzi gromadzących się na ulicach, zatrzymane tramwaje, odgłosy wystrzałów, a kilka dni później czołgi stojące na ulicach, gdy szliśmy do kościoła. Przyjmuję tę nagrodę z wdzięcznością, wzruszeniem i niemałym zaskoczeniem. Dziękuję Kapitule za dostrzeżenie nie tylko mojej osoby, ale przede wszystkim wspólnoty Taizé. Miejsca modlitwy, spotkania i pojednania. Moje życie przed Taizé zaczęło się tutaj, w Poznaniu. Pamięć o własnych korzeniach pomaga lepiej rozumieć innych. Stukot’56 przypomina o wołaniu o godność człowieka. O Boga, wolność, prawo i chleb. To wołanie nie straciło swojej aktualności. Jak dobrze, że przypominają nam o tym krzyże na Palcu Mickiewicza i ta symboliczna nagroda. Otrzymuję ją w kategorii o Boga. To krótkie wezwanie zaprasza do postawienia ważnych pytań. Czy dziś potrafimy żyć w wolności religijnej, jednocześnie z szacunkiem dla innych. Czy umiemy przyjmować drugiego człowieka, bez względu na jego pochodzenie czy wiarę, nie zamykać się w podziałach. Wspólnota z Taizé od początku starała się w prosty sposób odpowiadać na te pytania, budując pokój, pojednanie między ludźmi, czerpiąc z przesłania Ewangelii. Świat bardzo się zmienia, ale troska o godne życie człowieka pozostaje niezmienna – powiedział dziękując za wyróżnienie w przesłanym na Galę nagraniu, brat Marek.
Brat Marek z uwagi na zobowiązania wymagające jego obecności w Taizé nie mógł osobiście odebrać nagrody. Uczynili to w jego imieniu brat Jacek Durski oraz bratanek Marek Durski, na co dzień zaangażowany w pomoc imigrantom.
Brat Marek (Durski) urodził się w Kościanie k. Poznania 13 sierpnia 1949 r. Do wspólnoty w Taizé wstąpił w 1977 r. W 1999 roku został kapłanem katolickim. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Ekonomicznej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu), gdzie studiował na kierunku handel zagraniczny. Jest pierwszym Polakiem, który dołączyć do założonej w 1940 roku przez brata Rogera (Schütza, zamordowanego przez szaleńca w 2005 roku) wspólnoty Taizé. Brat Marek był zaangażowany w organizowanie wielu Europejskich Spotkań Młodych, jedno z nich, w roku 2009 odbyło się w Poznaniu na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. W latach 1983-1988 został wysłany przez wspólnotę do Rzymu, gdzie na zaproszenie Jana Pawła II odbyły się koordynowane przez brata Marka trzy spotkania europejskie (1980, 1982, 1987). Przez wiele lat zajmował się także przyjęciem Polaków, którzy przyjeżdżali do Taizé, a od kilku lat opiekuje się uchodźcami i migrantami, których przyjęła wspólnota.
– w kategorii PRAWO I CHLEB: Fundacja im. doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ
Nagrodę odebrała córka dr Piotra Janaszka, Prezes Fundacji PODAJ DALEJ Zuzanna Maciaszek-Janaszek oraz wiceprezes Maciej Wiatrowski.
Córka, prezes Fundacji Zuzanna Maciaszek-Janaszek: „Nagroda łączy, ponieważ nadal toczymy walkę o życie bez barier, do rozwijania pasji do bycia niezależnym. Nagroda pokazuje, że ojciec wskazał dobry kierunek, by wspierać osoby z niepełnosprawnościami, które chcą żyć pełnią życia, a nie tylko przeżyć”. Maciej Wiatrowski, wiceprezes Fundacji PODAJ DALEJ dodał: „Jesteśmy dumni i wzruszeni, czujemy odpowiedzialność, by przekazywać dalej idee, które zaszczepił w nas dr Piotr Janaszek, by osoby niepełnosprawne żyły godnie”.
Fundacja PODAJ DALEJ powstała w 2004 roku. Jej inicjatorami były osoby sprawne i niepełnosprawne z dużym doświadczeniem w pracy na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, w tym także żona i córki Doktora – śp. Joanna oraz Zuzanna i Olga oraz przyjaciele – społecznicy, Maciej Wiatrowski i Karol Włodarczyk. Fundacja powstała w hołdzie i zgodnie z ideami Doktora Piotra Janaszka, znanego społecznika i lekarza, który od lat 70-tych wdrażał nowatorskie rozwiązania w rehabilitacji. Zginął tragicznie w 1998 roku zostawiając wiele niezrealizowanych planów. Fundacja jest wypełnieniem niespisanego testamentu Doktora Piotra Janaszka. Przyświecają jej Jego słowa: „Dzieciom niepełnosprawnym trzeba pomagać mądrze. Nie głaszcząc po głowie i prowadząc za rękę, ale wymagając od nich, uczyć je życia.”
w kategorii ZA WOLNOŚĆ: represjonowany przez reżim Łukaszenki polski dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut
Andrzej Poczobut w podziękowaniu powiedział, że: „Jestem wzruszony, Poznański Czerwiec to jeden z przystanków do wolności. Wydarzenie tragiczne, krwawe, ale zawierające przekaz, że my jako naród nigdy się nie poddajemy i ten przekaz jest mi naprawdę bliski”.
Andrzej Poczobut, więziony na Białorusi polski dziennikarz, aktywista i działacz mniejszości polskiej. Skazany na kolonię karną, spędził w zamknięciu ponad pięć lat. Andrzej Poczobut jest dziennikarzem, działaczem Związku Polaków na Białorusi, który został uwięziony przez reżim białoruski Łukaszenki. Aresztowany w marcu 2021 roku, w lutym 2023 w procesie politycznym został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie, podżeganie do nienawiści”, „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”.
Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, m.in. z Gazetą Wyborczą relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat rządzącego Białorusią od 1994 roku Aleksandra Łukaszenki Andrzej Poczobut wielokrotnie trafiał do aresztu i był sądzony. Jako działacz nieuznawanego przez białoruskie władze i zdelegalizowanego w 2005 roku Związku Polaków na Białorusi Poczobut, pasjonat historii, wiele czasu poświęcał m.in. badaniu losów Polaków na terenach dzisiejszej Białorusi.
Przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Białoruska prokuratura oskarżała dziennikarza o „rehabilitację nazizmu”, a potem także o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi. W październiku 2022 r. Poczobut został przez białoruski reżim wpisany na białoruską listę „osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną”.
Dzięki staraniom polskiego rządu, służb oraz współpracy międzynarodowej dziennikarz Andrzej Poczobut po 5 latach został uwolniony z białoruskiej niewoli 26 kwietnia br. Nagrodzony niedawno przez Prezydenta RP Orderem Orła Białego oraz Nagrodą im. Sacharowa za wolność myśli przyznawaną przez Parlament Europejski.
Laudacje wygłoszone podczas Gali nagrody Stukot’56
LAUDACJA BRAT MAREK Z TAIZE
Jeśli w kategorii „O Boga” honorujemy osoby dające szczególne świadectwo wiary, zabiegające o dialog międzyreligijny i pokojowe współistnienie różnych wyznań, ,nie powinno nas dziwić, że w tym roku wskazany został jako laureat brat Marek z Taize.
Brat Marek Durski, urodzony w roku 1949 w Kościanie, ale następnie Poznaniak – z Wildy. Absolwent V Liceum Ogólnokształcącego. Ukończył studia z zakresu handlu zagranicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Został pierwszym Polakiem – bratem w tej wspólnocie – od 1977 roku, a więc od 49 lat. W roku 1999 przyjął święcenia kapłańskie będąc włączony do Archidiecezji Poznańskiej.
Taize to wspólnota ekumeniczna, założona w roku 1940 przez brata Rogera Schulza, zamordowanego w roku 2005. Należy do niej około osiemdziesięciu braci, reprezentujących kilkadziesiąt narodowości. Mniej więcej połowę stanowią katolicy, pozostali wywodzą się z Kościołów wyrosłych z reformacji.
Od roku 1978 na przełomie grudnia i stycznia w jednym z europejskich miast wspólnota organizuje Europejskie Spotkania Młodych, które są kolejnymi etapami Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię. Takie spotkanie miało miejsce w Poznaniu w roku 2009, właśnie na terenie właśnie gościnnych Międzynarodowych Targów Poznańskich, a najbliższe zaplanowane jest w Łodzi. Bracia ze wspólnoty po raz pierwszy obecni byli też na Spotkaniu Młodych na Lednicy, które odbyło się 6 czerwca br.
Brat Marek przez wiele lat opiekował się Polakami przyjeżdżającymi do Taize. Obecnie opiekuje się uchodźcami i emigrantami przyjętymi przez wspólnotę. Czyni to z niezwykłą otwartością, odwagą i poświęceniem. Był też inicjatorem powstania j w Poznaniu fundacji Nadzieja.
Brat Marek – podobnie jak wspólnota Taize – jest znakiem sprzeciwu w obliczu podziałów wśród chrześcijan. Włączył się swoim życiem w odczytanie Ewangelii jako przesłania: radości, prostoty i miłosierdzia.
Na dodatek należy zaznaczyć, że myśl Taize zainspirowała tak wielu piękną prostą liturgią, z ujmującymi i opasającymi świat pieśniami oraz przejmującą ciszą modlitwy, której tak potrzebuje współczesny świat. W entuzjazmie i świeżości wiary i działania.
Honorujemy też wierność brata Marka do naszego Miasta – jest jednych z najbardziej wyrazistych jego ambasadorów.
Oddajmy głos bratu Markowi: Nowy obraz Kościoła, nowa szata Kościoła nie jest już i nie będzie na obraz i podobieństwo ziemskiego królestwa, strojna w drogie kamienie, perły i klejnoty, jak ją przedstawiali nasi malarze na średniowiecznych obrazach. Szata Kościoła, który się odradza, jest skromniejsza, ale jaśnieje gościnnością, miłosierdziem, dobrocią, więc jest szansa, że będzie pełniej odbijać światło Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.
Wielu ludzi nie zna Pana Jezusa albo postrzega Go jako kogoś, kto ciągle czegoś od nas chce, ciągle o coś się czepia i ma pretensje. To sprowadza do zbioru przepisów i formalizmów. A przecież to nie ma wiele wspólnego z Dobrą Nowiną.
Brat Marek bardzo ceni zdanie papieża, Benedykta XVI, który w swojej encyklice Deus caritas est napisał: U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, ale spotkanie z wydarzeniem, Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę i decydujący kierunek.
Br. Marek wspomina też dzień 28 czerwca 1956 roku. Jako siedmioletni chłopiec otarł się o wydarzenia tego czasu i zachował je głęboko w pamięci.
Jest dla nas (też dla mnie osobiście) wielkim zaszczytem, że możemy uhonorować dziś brata Marka. A za Jego pośrednictwem wspólnotę Taize oraz wszystkich tych, którzy z odwagą, pogłębieniem, wiernością, świeżością zapału ukazują współczesnym przesłanie dziedzictwa wiary naszego Poznańskiego Czerwca roku 1956.
(autor laudacji prof. Szczepan Cofta)
LAUDACJA FUNDACJA PODAJ DAEJ
Osoby z niepełnosprawnościami mają niezbywalną godność i są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Ograniczenia fizyczne czy psychiczne nie są tragedią, lecz szczególnym wyzwaniem, a miarą człowieczeństwa i wartości społeczeństwa jest to, jak traktuje ono swoich najsłabszych członków. Tylko wówczas, gdy uznawane są prawa najsłabszych, społeczeństwo może twierdzić, że jest zbudowane na fundamencie prawa i sprawiedliwości.
Takie słowa Jana Pawła II wypowiedziane podczas spotkania z osobami z niepełnosprawnością najpełniej oddają istotę misji Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ.
To jedna z nielicznych fundacji familijnych w Polsce. Powołana została przez najbliższych, przyjaciół i pacjentów w hołdzie oraz z intencją kontynuacji dzieła życia zmarłego tragicznie w 1997 r. doktora Piotra Janaszka, twórcy nowatorskiego sposobu rehabilitacji dzieci i młodzieży, którego głównym celem była integracja osób określanych jako niepełnosprawne ze społeczeństwem. W 2004 r. realizację dzieła zapoczątkowanego przez swojego Ojca podjęły Zuzanna Janaszek-Maciaszek i Olga Janaszek-Serafin.
Organizacja działa nie tylko na rzecz osób, którym niepełnosprawność utrudnia bądź uniemożliwia niezależne życie, ale też wspólnie z nimi. Ponad 1/3 zespołu Fundacji stanowią pracownicy z różnymi rodzajami niepełnosprawności, którzy wcześniej sami korzystali z pomocy, a teraz działają na rzecz innych zgodnie z ideą PODAJ DALEJ.
Każdego roku Fundacja otacza opieką ponad 270 osób. Wszelką pomoc, wsparcie i udział w zajęciach oferuje nieodpłatnie. Ludzie, którzy tutaj trafiają, nabywają takich umiejętności, by ich dalsza podróż przez życie była odważna i pełna nowych wyzwań mimo wielu ograniczeń, aby droga od niepełnosprawności do niezależności była jak najkrótsza.
Nie sposób przedstawić wszystkich form działalności podejmowanych przez Fundację. Warto jednak wspomnieć o kilku z nich.
Zaawansowana już w dużym stopniu budowa nowoczesnego centrum rehabilitacji „Osada Janaszkowo” w Wąsoszach koło Konina.
Tworzenie mieszkań treningowych, których ideą jest powrót do niezależnego życia, osób, które chcą nauczyć się jak żyć i funkcjonować z niesprawnym ciałem.
O ponad 10 lat organizowane są kolonie „Mali Odkrywcy” zapewniające dzieciom z całej Polski odpoczynek od żmudnej rehabilitacji.
Ważnym uzupełnieniem rehabilitacji jest sport. Od kilku lat Fundacja realizuje projekt „Rozwiń Skrzydła”, czyli kursy szybowcowe i paralotniowe dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Duże osiągnięcia notują podopieczni Fundacji w rozgrywkach koszykarzy na wózkach, wielu z nich jest członkami kadry narodowej w tej dziedzinie.
Warto zwrócić uwagę na – przeznaczony dla kobiet – program „Piękno na kołach”, służący budowaniu samoakceptacji, odkrywaniu kobiecości, inspirowaniu do odważnego życia.
Zgodnie z ideą PODAJ DALEJ Fundacja dzieli się doświadczeniem ze specjalistami z całej Polski, organizuje szkolenia, audytuje budynki i przestrzeń publiczną pod kątem dostępności dla wszystkich, przygotowuje filmy instruktażowe.
Każdy człowiek ma prawo do wolności, zasługuje na pełną godność i szanse niezależnego życia. I taki świat, w którym osoby z niepełnosprawnościami nie czują się ciężarem, pracują, mają szansę na poprawę bytu, mają swoje pasje i marzenia, decydują o sobie i są szczęśliwe – buduje Fundacja im. Doktora
(autor laudacji Barbara Napieralska)
W tym roku, temu konkretnemu laureatowi została przyznana za odwagę, niezłomność, umiłowanie prawdy i wolności.
Kapituła, której jestem przewodniczącym nie miała najmniejszych wątpliwości, kto powinien ją otrzymać w tym roku. Z jednej strony wzbudziło to w nas uznanie i wielki szacunek za to, że są wśród nas ciągle ludzie, którzy upominają się głośno o prawdę i o wolność, płacąc za to nierzadko bardzo wysoką cenę. Z drugiej strony smutek, że 70 lat po wydarzeniach Poznańskiego Czerwca 1956, to wołanie poznańskich robotników o wolność jest ciągle aktualne. Że nie gdzieś daleko, na drugim końcu kuli ziemskiej, ale bardzo blisko Polski, za naszą wschodnią granicą, w Rosji, na Białorusi podstawowe prawa obywatelskie, prawa człowieka są brutalnie, przemocą łamane i deptane.
Nasz dzisiejszy laureat, bohater został ukarany za to, że jest zbyt polski. To jego najcięższy grzech, za który na pięć lat utracił wolność. Dziś, kiedy jest na szczęście wolny, śni mu się po nocach więzienie, represje i szykany.
Jest ostatnio honorowany, nagradzany, komplementowany. I słusznie. Pewno nasza skromna, symboliczna nagroda Stukot’56 jest w cieniu tak zacnego wyróżnienia jak Order Orła Białego. Ale jej ładunek emocjonalny, historyczny, symboliczny jest równie wielki i mocy. Bo oto za chwilę, w przededniu 70 rocznicy Czarnego Czwartku 1956 roku, który pochłonął wiele ludzkich istnień, stał się na długie lata życia dramatem dla tysięcy osób i ich rodzin, będziemy świadkami niezwykłej konfrontacji: staną naprzeciw siebie, ale nie przeciwko sobie bohaterowie walki o godność i wolność, którą podjęli żyjący, obecni tu na dzisiejsze gali uczestnicy tamtych krwawych wydarzeń i jeden, ale jakże wielki człowiek, który 70 lat później upomniał się dokładnie o te same wartości.
Państwo wiedzą o kim mówię od paru minut. Z obowiązku przedstawię jeszcze kilka istotnych faktów:
Więziony na Białorusi, polski dziennikarz, aktywista działacz mniejszości polskiej. Skazany na kolonię karną, spędził w zamknięciu ponad pięć lat. Jest dziennikarzem, działaczem Związku Polaków na Białorusi, który został uwięziony przez reżim białoruski Łukaszenki. Aresztowany w marcu 2021 roku, w lutym 2023 w procesie politycznym został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie, podżeganie do nienawiści”, „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”.
Przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, m.in. z Gazetą Wyborczą, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat rządzącego Białorusią od 1994 roku Aleksandra Łukaszenki wielokrotnie trafiał do aresztu i był sądzony. Jako działacz nieuznawanego przez białoruskie władze i zdelegalizowanego w 2005 roku Związku Polaków na Białorusi, nasz tegoroczny laureat, pasjonat historii, wiele czasu poświęcał m.in. badaniu losów Polaków na terenach dzisiejszej Białorusi.
Przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Białoruska prokuratura oskarżała dziennikarza o „rehabilitację nazizmu”, a potem także o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi. W październiku 2022 r. został przez białoruski reżim wpisany na białoruską listę „osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną”.
Dzięki staraniom polskiego rządu, służb oraz współpracy międzynarodowej po 5 latach został uwolniony z białoruskiej niewoli, 26 kwietnia br. Nagrodzony niedawno przez Prezydenta RP Orderem Orła Białego oraz Nagrodą im. Sacharowa za wolność myśli przyznawaną przez Parlament Europejski.
Nie mamy wątpliwości że jest symbolem bezprecedensowych represji za walkę o prawa do kultywowania polskich tradycji, nauki języka ojczystego i ochrony miejsc pamięci narodowej.
Za odwagę, niezłomność, umiłowanie prawdy i wolność nagrodę Stukot’56 – odgłosy Czerwca, symbolicznego okuloka otrzymuje Andrzej Poczobut.
(autor laudacji Przemysław Terlecki)
Dokumentacja fotograficzna: Monika Pasieczna, FOTOBUENO




































































































